Ziarnko do ziarnka #5 – śmieszny serial, mewa, Islandia i basen

Dziś tak się złożyło, że wszystkie linki tworzą kolekcję pięknych obrazów. Zawsze bardzo ciągnęło mnie do sztuk wizualnych, a ostatnimi czasy staram się rozwijać swój talent do rysowania. Bo mieć talent to jedno, a pracować z nim to drugie i postanowiłam postawić na to drugie 🙂 Mam nadzieję, że i Wy się zainspirujecie!

Czytaj dalej

Reklamy

7 naprawdę dobrych książek, które przepełnia radość życia

Pozytywne książki

Niedawno miałam okazję odwiedzić bliskie mi osoby w ich domu, który dosłownie cały jest zastawiony książkami. A ponieważ od ponad roku szukam dobrych i pozytywnych książek, zapytałam ich, czy nie mają w swoich zbiorach takiej, która powstała z zachwytu i radości życia lub w której po prostu nie ma przemocy lub wielkich tragedii (i która nie jest poezją). I zabiłam im ćwieka.

Nie dziwi mnie jednak zupełnie ich problem ze znalezieniem takiej książki. Sama sobie zadałam to pytanie rok temu i od tamtej pory a znalazłam ich zaledwie siedem. N pewno jest ich znacznie więcej, ale na razie nie wpadły mi w ręce.

Czytaj dalej

Wykorzystaj przeziębienie i poczuj się lepiej – proste ćwiczenie

wykorzystaj przeziębienie

Twoje ciało jest mądrzejsze. Gdy już spadło na Ciebie za wiele i gdy za wiele sam na siebie wziąłeś, ono samo da Ci znać, że coś jest nie tak. Czasem te znaki są bardzo subtelne i jeżeli w porę ich nie wyłapiesz, to skończysz przeziębiony, leżąc przez weekend w łóżku. Ale to jest najlepszy scenariusz, więc jak jesteś tylko przeziębiony, to ciesz się, że właśnie jest to „tylko”.

Ok, ale nie o tym, jak się przeziębiamy, miałam pisać, ale o tym, co zrobić, kiedy już przeziębieni jesteśmy. I nie będzie o lekach i cudownych miksturach. Będzie o najlepszym wykorzystaniu przeziębienia.

Czytaj dalej

Proste ćwiczenie na uspokojenie

mindfulness

Pewnie nie raz słyszeliście, że głęboki oddech pomaga na wszystko? Ja też. Od lekarzy, naturopatów, trenerów i instruktorów. Czytałam o tym w niejednym poradniku, gazecie, na blogu. Próbowałam każdego z opisywanych sposobów. Jednak nic mi nie pomagało. Ale wiecie co? To naprawdę działa! A ja po prostu robiłam jeden poważny błąd, o którym nikt mi nie powiedział, a który wszystko psuł.

Na Was też techniki oddechowe nie działają i nie czujecie cudownego uspokojenia myśli i ciała? Przeczytajcie wpis, bo może Wam jednak pomogę.

Czytaj dalej

Czy na pewno nie masz korzyści ze swojej choroby?

jarzębina

Pamiętam moment, kiedy sama po raz pierwszy usłyszałam o tym, że być może mam jakieś korzyści z własnej przewlekłej choroby. Moją automatyczną reakcją było gwałtowne i bardzo silne zaprzeczenie. „Jak to, ja mam mieć z TEGO jakiekolwiek korzyści? Chyba na głowę upadłeś. Nic z tego nie mam i chcę jak najszybciej z tego wyjść!” Późniejsza refleksja i praca ze sobą pokazała mi jednak, jak bardzo byłam ślepa i nieświadoma.

Choroba nie jest stanem normalnym dla organizmu i jeżeli coś się dzieje w nas samych, powinniśmy poświęcić temu odpowiednio dużo uwagi. Niekiedy tej własnej uwagi możemy potrzebować w ogromnych ilościach, a czas na to poświęcony może trwać latami. Ale lepiej zacząć pracować ze sobą jak najszybciej, by dzięki temu wcześniej cieszyć się osiągniętym i wypracowanym zdrowiem.

Bardzo trudnym pytaniem, na które powinniśmy sami sobie i bardzo szczerze odpowiedzieć, jest: „Czy nie mam ze swojej choroby jakichkolwiek korzyści?”. Używam terminu „korzyści”, ale możemy to nazwać na dowolny sposób, jak nam samym będzie odpowiadać. Właściwszym określeniem będzie zwrot „negatywne korzyści„. Ja za takie uznaję rzeczy, które dzięki przewlekłej (i pewnie każdej innej, nawet rutynowo powracającemu przeziębieniu) chorobie mogę osiągnąć. Brzmi głupio i nie ma to żadnego sensu? Tylko pozornie.

Czytaj dalej